17 listopada 2012

Maleństwo


Jestem sobie mały miś
lubię chodzić nie od dziś
nad potoczki i strumyczki
zbierać kwiatki i kamyczki
lubię zbierać, skakać, grać
w obie łapki żabki brać

Nasz synek jest już w naszym życiu 28 tygodni. Jest strasznym wiercipętką i bardzo żywym dzidziusiem, ktoy z pewnością bedzie bardzo wysportowanym chłopcem -wszystkie te ćwiczenia w brzuszku..... ohhhh..... Coraz więcej ubranek, zabawek kocyków i malutkich bucików gromadzimy w domu... Sama rozkosz i przyjemność. Grzecznie czekamy i znosimy każdy dzień taki jakim jest. Przygotowujemy sie do wszystkiego co jest związane z narodzinami. Cieszy nas wiele rzeczy i próbujemy zgadnąć jak to bedzie już go mieć na rękach. Mały rozrabiaka czy grzeczny śpiszek? Jeszcze 2 miesiące i się spotkamy, synku.

2 listopada 2012

Szczęśliwa i zaskoczna


Kilka dni niecierpliwości, wypatrywania znaków i się wydarzyło. Bylo super spontanicznie. Kocham każdy moment tego dnia. Moje wariatki koleżanki i mój kochany mąż w sekrecie zrobili dla mnie więcej niż można było sobie wyobrazić. Oh jak to dobrze czuć sie potrzebnym i kochanym. Dziękuje wszystkim

18 października 2012

Trudne decyzje








Zapytana dziś przez moją manager czy zamierzam wracać do pracy po porodzie (po12 tygodniach mi przyslugujących), odpowiedziałam że pomimo krzyczącej ambicji, miłej atmosfery i posadki - NIE. Wyszłam z pokoju niemalże z płaczem. Wiedziałam że ta chwila nastąpi, ale macierzyństwo też będzie fajne i miłe. Co nie?

15 października 2012

W oczekwianiu na Juniorka

Korzystając z pięknej jesiennej pogody, i odwołanej profesjonalnej sesji zdjęciowej, wzięliśmy apart i ruszyliśmy w teren


Było super rodzinnie

5 października 2012

Zachcianki

Maliny. O to o co ostatnio mój niunio ciągle się domaga. Więc jemy te maliny i smakują nam jak nigdy wcześniej. Jemy z kaszką, tą poranną  i tą wieczorną.

27 września 2012

o no no no! Depresja ciążowa! ehh. A już było tak fajnie...... I co teraz? Trzeba gdzieś ręce włozyć aby odgonić złe myśli.

11 września 2012

Jeden dzień.  Jedna chwila i już żyjemy w nowej rzeczywistości. Szczęście było dziś gościem honorowym w naszym życiu. A co najważniejsze - znowu Cię zobaczyliśmy i łzy szczęścia płyneły nam obojgu jak grochy. Jesteś takim grzecznym dzieckiem, nie mogę uwierzyć w ten cud. Czy to naprwdę przydaża się nam?